niedziela, 16 grudnia 2012

PIENINY: Sokolica 747 npm

Jak co niedziela poniosło mnie...wolę jak mnie tak nosi...Inni chodzą do kościołów niedzielną porą, pełnych bożków z gipsu i matek namalowanych na obrazkach pokropionych wierząc że to święte...dla mnie góry to sacrum...i cieszę się z takiego obcowania z Bożym stworzeniem..:)...więc teraz padło na Pieniny gdzie mam z Zakopca jakiesi 50-60 km...a że już Trzy Korony mam zaliczone wybór padł na pobliską Sokolicę...
Trasa łatwa...startujemy z Krościenka...auto można pozostawić na rynku nieopodal posterunku Policji...no ale na ulicy dochodzącej do rynku, bo tam panowie misiowie chcieli wlepić nam mandat...
Trasa szalenie malownicza, ekspozycja miejscami robiła na mnie większe wrażenie aniżeli tatrzańska...
Czas przejścia około 5 godz.można zrobić o wiele szybciej, ale nie pozachwycamy się wtedy widokami.




 Przełom Dunajca robi wrażenie.
Reliktowa sosna pod szczytem Sokolicy.
Boberki naiwniaczki, myślą że dadzą im zrobić tamę na Dunajcu???

A tak wygląda trasa jaką pokonałem:
Tu różnica wzniesień:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz